Manuel Arboleda zrobi wszystko, by uciec z Zagłębia Lubin. Kolumbijczyk jest gotów nawet sfałszować swój kontrakt. Tak przynajmniej twierdzi prezes "Miedziowych" Robert Pietryszyn, który oskarża Kolumbijczyka o spreparowanie dokumentów.
Arboleda do Lubina trafił z klubu CD Tolima. Pytanie jednak, czy był to transfer definitywny, czy - jak twierdzi piłkarz - jedynie wypożyczenie.
Drugą ewentualność zdecydowanie wyklucza Pietryszyn, który już zapowiedział, że jego klub złoży do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. "Istnieją wszelkie przesłanki, by twierdzić, że dokument poświadczający jego kontrakt z klubem CD Tolima został sfałszowany" - powiedział dziennikarzom "Przeglądu Sportowego".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl