Jedni zbierają znaczki, inni pocztówki, jeszcze inni kolekcjonują zdjęcia byłych dziewczyn. Marcin Robak z Korony Kielce ma inne hobby. Po każdym strzelonym golu wycina sobie na głowie pasek.
Jesienią pasków było osiem, ale na wiosnę nie ma ani jednego. "Mam nadzieję, że szybko coś się na mojej głowie znajdzie" - śmieje się piłkarz.
Jak ujawnia dziennikarzom "Przeglądu Sportowego" niecodzienne hobby, to nie chwilowy kaprys, lecz długo kultywowana tradycja. "Rozpocząłem wycinanie pasków grając jeszcze w Miedzie Legnica" - podkreśla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl