Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki kolarz sam przyznał się do dopingu

29 lutego 2008, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doping w sporcie istnieje od zawsze, a walka z nim to walka z wiatrakami. Sportowcy zawsze zaprzeczają, że się "koksują". Rzadko jednak zdarza się, by zawodnik sam przyznał się do jego stosowania. Tak jak to zrobił niemiecki kolarz, Robert Lechner.

Były niemiecki kolarz torowy Robert Lechner, brązowy medalista olimpijski igrzysk w Seulu w 1988 roku, przyznał się do stosowania dopingu. "Nadszedł czas, by skierować światło na przeszłość. Stosowałem zabronione środki. Energicznie doradzano mi, bym je brał" - powiedział dziennikowi "Frankfurter Allgemeinen Zeitung".

Szczególnie intensywnie Lechner stosował zabronione środki przed olimpiadą w Seulu. "Kurację" zakończył 8 sierpnia, na ponad miesiąc przed igrzyskami, dzieki czemu nie został przyłapany podczas kontroli antydopingowej.

W stolicy Korei Południowej startujący w barwach RFN Lechner zdobył brązowy medal na 1 km ze startu zatrzymanego. Karierę zakończył cztery lata później.

Nie wiadomo, co skłoniło byłego kolarza do tego wyznania. Pozostaje mieć nadzieję, że skrucha Roberta Lechera jest prawdziwa i nie ma na celu skierowania uwagi na prawie już zapomnianego sportowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj