To już ostatni konkurs drużynowy w tym sezonie, ale nie zobaczymy w nim Polaków. Adam Małysz, Kamil Stoch i Piotr Żyła to za mało, by wystartować w drużynówce. Brakuje nam jednego skoczka, więc "Orzeł z Wisły" wraz z kolegami obejrzy obejrzy zawody pod skocznią.
Niewiele drużyn zgłosiło się do ostatniego konkursu drużynowego w tym sezonie - o 10.15, kiedy zacznie się konkurs, na skoczni pojawi się ledwie dziewięć ekip.
Faworytami są na pewno Norwegowie, którzy wczoraj zdominowali skocznię, zajmując miejsca 1-6. Mniejsze szanse mają zmęczeni trudami sezonu Austriacy.
W serii próbnej konkursu, która odbyła się o godzinie 9, najlepiej skoczył Norweg Anders Bardal - odległość 225,5 metra to jego rekord życiowy!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|