Oj, nie wiedzie się Tomaszowi Kuszczakowi w Machesterze. Wiadomo już, że najbliższy mecz swojej drużyny z Boltonem rozpocznie nie w bramce, a na ławce rezerwowych. Co prawda skończyła się jego kara za czerwoną kartkę, ale trenerowi Fergusonowi tak podobała się postawa młodego Fostera w meczy z Derby, że to on stanie w bramce "Czerwonych Diabłów".
Ben Foster tak spodobał się kibicom, że zaczęli już o nim pisać jako o następcy legendarnego Petera Schmeichela, a na Old Trafford przychodzą już pierwsze oferty dla bramkarza. Na nic się pewnie jednak zdadzą, bo trener Ferguson już mysli o przedłużeniu kontraktu z młodym golkiperem.
Forma Fostera przestraszyła nawet van der Sara, który mimo podpisania umowy do końca następnego sezonu rozważa powrót do Holandii - donosi "Gazeta Wyborcza".
Stawką spotkania dla Manchesteru są trzy punkty przewagi nad drugim Arsenalem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|