Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy przyznali, że oszukiwali na olimpiadzie

22 marca 2008, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W sporcie powinna obowiązywać zasada Fair Play. Nistety nie wszyscy jej przestrzegają. Trener chińskich badmintonistek Li Yongbo przyznał, że mecz półfinałowy turnieju olimpijskiego w Atenach między jego podopiecznymi był ustawiony.

W jednym z półfinałów zmierzyły się ze sobą dwie Chinki. "Po pierwszym secie poprosiliśmy Zhou Mi, by nie stawiała większego oporu i pozwoliła Zhang Ning gładko awansować do finału" - powiedział szkoleniowiec, cytowany przez stronę internetową sina.com. W ten sposób Ning zachowała więcej sił na walkę o złoty medal.

Zhang Ning wygrała półfinał 11:6, 11:4, a potem pokonała w finale reprezentantkę Holandii Mię Audinę. Na podium stanęła też Zhou Mi, wygrywając mecz o brąz.

Według trenera w prośbie do Zhou Mi nie było nic zdrożnego. "To znak naszego patriotyzmu, z którego jestem dumny" - podkreślił.

Zhang Ning będzie bronić w Pekinie tytułu mistrzyni olimpijskiej. Zhou Mi przeprowadziła się do Hongkongu i ma nadzieję wystąpić na igrzyskach w barwach tej byłej kolonii brytyjskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj