Ze składu nie może wygryźć go żaden rywal, ale pokonała go choroba. Michał Żewłakow, czołowy obrońca kadry Leo Beenhakkera, nie zagra w środę przeciw USA. "Żewłaka" zmogła ciężka angina.
Obrońca zamiast trenować, leży w hotelu i czuje się wyjątkowo źle. Jest tak bardzo chory, że nie może nawet... wyjechać ze zgrupowania! Musi siedzieć na miejscu, w Krakowie, i czekać na decyzję lekarzy kadry.
A lekarze dopiero jutro zdecydują co dalej robić z naszym obrońcą - informuje "Gazeta Wyborcza". To że nie zagra, jest pewne - w środowym meczu zastąpi go na środku obrony albo Mariusz Jop, albo Arkadiusz Radomski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|