Kiedyś Tomasz Hajto miał problemy związane z przemytem papierosów, teraz z kolei nie zapłacił podatków. Piłkarza Górnika Zabrze ściga niemiecki urząd skarbowy. A wszystko przez to, że Hajto nie rozliczył się z fiskusem... jedenaście lat temu!
Hajto musi się stawić 1 kwietnia o godzinie 14 w sądzie finansowym w Norymberdze. Sprawa dotyczy transferu Polaka do MSV Duisburg.
Wygląda na to, że Hajto nie odprowadził podatków od sumy swojego indywidualnego kontraktu - informuje dziennik "Polska". Dług wobec fiskusa może sięgać setek tysięcy euro!
Nawet jeśli Polak nie dotrze na rozprawę, podatki mogą być ściągnięte przez polski urząd skarbowy. Piłkarz Górnika nie uniknie więc kary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|