Chcieli poszaleć, a teraz będą cierpieć. Czterech reprezentantów Peru długo nie będzie mogło powąchać murawy w oficjalnych meczach. Wszystko przez to, że zamiast skupiać się na grze, woleli bawić się do upadłego podczas zgrupowania kadry. Remis z Brazylią w eliminacjach do mistrzostw świata świętowali w towarzystwie kobiet, na suto zakrapianej imprezie.
Zawieszeni piłkarze grają w nie byle jakich klubach. To Claudio Pizarro z Chelsea Londyn i Jefferson Farfan z PSV Eindhoven, oraz Andres Mendoza z Metallurga Donieck i Santiago Acasiete z hiszpańskiej Almerii.
Peruwiańska federacja piłkarska zdecydowała, że rozrywkowi piłkarze nie przywdzieją strojów reprezentanta Peru jeszcze przez ponad rok. Zostali zawieszeni w prawach kadrowiczów do maja 2009 roku. "Ich zachowanie było niegodne" - uznali działacze.
Wszystko przez mecz z listopada 2007 roku. Peru walczyło wtedy z Brazylią o udział w mundialu, i zremisowało 1:1. Piłkarze "poszli w miasto", świętując dobry wynik w towarzystwie zaproszonych kobiet. Alkohol lał się strumieniami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|