Mariusz Pawełek, bramkarz Wisły Kraków, musi bardzo lubić zwierzęta. Psiaki wyczuwają w nim przyjaciela i są mu bezwarunkowo posłuszne. Pawełek radzi sobie z czworonogami nawet w ekstremalnych warunkach, jak na przykład podczas... meczów. W czasie spotkania Polonii Bytom z "Białą Gwiazdą" na murawie hasał nieposłuszny piesek. Z boiska zdołał go wyprowadzić właśnie Pawełek. Zobacz jak bramkarz Wisły sprawił, że mecz w Bytomiu mógł zostać wznowiony.
Wszyscy piłkarze ze zdumieniem patrzyli na hasającego pieska, ale żaden nie miał tyle odwagi, by podejść do czworonoga i sprowadzić go za linię.
Co innego Pawełek. Ten zachował się jak wytrawny hodowca. Przywołał psiaka a ten, merdając ogonem, przybiegł do niego jak do swego pana. Potem pan Mariusz odprowadził sympatycznego intruza za linię, gdzie przejęli go działacze. A mecz wreszcie mógł zostać wzniowiony.
>>>Zobacz jak Pawełek radzi sobie z psem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|