Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Rasiak przynosi pecha?

29 marca 2008, 18:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arsenal Londyn w ostatniej minucie wygrał spotkanie z Bolton Wanderes Grzegorza Rasiaka 3:2. "Kanonierzy" przegrywali już 0:2, a od 31. minuty grali w dziesiątkę, a mimo to udało im się odrobić straty i już w doliczonym czasie gry Fabergas strzelił zwycięskiego gola.

Grzegorz Rasiak wszedł na murawę w 81. minucie, nic specjalnego do gry swojej drużyny jednak nie wniósł. Co więcej, po raz kolejny przyniósł Boltonowi pecha. W czterech poprzednich spotkaniach z udziałem Polaka jego drużyna nie zdobyła nawet punktu, i ten bilans się pogorszył.

Kibice na stadionie Reebok Stadium mogli tylko przecierać oczy ze zdumienia, że drużyna, które prowadzi 2:0 i gra z przewagą jednego zawodnika, przegrywa całe spotkanie 2:3.


Bramki: Matthew Taylor (14', 43'), William Gallas (62'), Robin van Persie (68' z karnego), Cesc Fabregas (90')

Czerwona kartka: Abou Diaby (31', Arsenal)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj