Maciej Żurawski nie zdołał tym razem strzelić bramki w lidze greckiej, ale nasi rodacy nie dają o sobie zapomnieć. Michał Żewłakow otworzył wynik meczu Skody Xanthi z Olimpiakosem, a drużyna "Żewłaka" rozgromiła zespół Skody aż 4:1.
Mecz był bardzo gorący. Żewłakow otworzył jego wynik w 31 minucie. Potem do roboty wziął się kolega "Żewłaka" z zespołu, prawdziwy gwiazdor Olimpiakosu, Predrag Djordjević. Djordjević zdobył jednego gola przed przerwą i dwa po niej. Gospodarzy, w których barwach gra Rafał Grzelak, odpowiedzieli tylko jednym, honorowym golem - w 54. minucie.
Co ciekawe, bohater meczu, Djordjević musiał opuścić plac gry przed ostatnim gwizdkiem. Został bowiem ukarany czerwoną kartką.
Tym razem gola nie strzelił Maciej Żurawski. Jego Larisa wygrała jednak 3:2 z Ergotelis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|