Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadra zaszkodziła Smolarkowi

14 kwietnia 2008, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Euzebiusz Smolarek niechętnie będzie wspominał wyjazd na kadrę. Przez to, że pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji przed meczem Polski z USA, stracił miejsce w klubie. Trener hiszpańskiego Racingu woli teraz stawiać na kolegę "Ebiego". "Jest niewesoło" - przyznaje Smolarek.

Kiedy Smolarek wyjechał na zgrupowanie kadry, w meczu Racingu w jego miejsce pojawił się Tchite. Klub "Ebiego" wygrał i konkurent do miejsca w składzie może teraz spać spokojnie.

"Jest niewesoło, gdy trener sadza mnie na ławce" - przyznaje Smolarek. "Dobrze, że chociaż za każdym razem wchodzę, nie oglądam całych meczów jako widz. To znaczy, że trener wciąż we mnie wierzy" - dodaje w "Gazecie Wyborczej".

Smolarek wie, że Tchite będzie grał częściej. Miał jednak nadzieję, że po porażce z Deportivo szkoleniowiec wprowadzi zmiany w składzie. Ale Polak wszedł tylko na 21 minut. "Był to czas, kiedy się broniliśmy, więc nie miałem zbyt wielu podań, raczej biegałem za piłką" - opowiada "Ebi", który cieszy się, że choć zwycięska bramka dla Racingu padła wtedy, gdy znajdował się na murawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj