Michał Listkiewicz po blisko dziewięciu latach prezesowania Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, chyba ma już dość. "Chciałbym gdzieś wyjechać i zaszyć się w głuszy albo w innym kraju, żeby nie mieć z tym wszystkim już nic do czynienia" - mówi dziennikarzom Polsatu Sport.
Listkiewicz przyznaje, że z coraz większym trudem przychodzi mu radzenie sobie z nagonką medialną, której jest ofiarą. "Przeżyłem już dwie strasznie agresywne, histeryczne kampanie wobec mojej osoby. Trzeciej mogę już nie przeżyć. Ja też ma zdrowie, też mam najbliższych i muszę brać to pod uwagę" - mówi prezes PZPN.
Prezes odniósł się także do słów posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota, który niedawno porównał PZPN do dziwki zarażającej wirusem HIV. "Ta wypowiedź to naruszenia wszelkich dobrych obyczajów. Może ten pan ma jakieś doświadczenia z tą sferą życia, o której mówi. Co innego można na to powiedzieć? - pyta Listkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|