Chilijski tenisista Fernando Gonzalez jest niepocieszony nie tyle wyeliminowaniem w drugiej rundzie gry pojedynczej turnieju w Wimbledonie, co stratą swojego przyjaciela - pieska wabiącego się Pato. Za znalezienie pupila, który zgubił się w niedzielę w willowej dzielnicy Santiago de Chile La Reina, chilijski tenisista wyznaczył nagrodę w wysokości 1000 dolarów.
Gonzalez, 14. tenisista w rankingu ATP, mieszka właśnie w La Reina. Informację o wyglądzie pieska i nagrodzie zamieścił na swojej oficjalnej stronie internetowej.
Chilijczyk został wyeliminowany z turnieju na kortach Wimbledonu kilka dni temu przez Włocha Simone Bolelliego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl