Dwaj piłkarze ręczni zginęli w sobotę w wypadku samochodowym pod Sławnem. Auto, którym jechali wychowankowie Gwardii Koszalin Bartosz Bigda i Filip Potocznik zderzyło się czołowo z innym pojazdem.
Na znak żałoby odwołano sobotni mecz tego zespołu z Samborem Tczew. Bigda od września grał w AZS AWFiS Gdańsk.
"Brak mi słów, aby opisać tę tragedię. Bartosz miał doskonałe warunki fizyczne, ale w ekstraklasie zagrał tylko w jednym meczu w Piotrkowie - mówi Daniel Waszkiewicz, trener gdańskiego klubu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|