Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałujew pokaże, że liczy się nie tylko wódka

30 grudnia 2008, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nikołaj Wałujew ma swoje pięć minut. Po zwycięstwie nad Evanderem Holyfieldem Rosjaninem zainteresowała się telewizja. Bokser będzie propagował ze szklanego ekranu zdrowy tryb życia. "Nie samym piwem i wódką człowiek żyje" - mówi zadowolony z tego, że ktoś go docenił Wałujew.

>>>Będzie śledztwo, czy Wałujew powinien wygrać

"Rozumiem, że telewizja musi żyć z reklam, ale obok zachwalania wódki i piwa powinna też znaleźć miejsce na inne, bardziej pożyteczne rzeczy" - dodał potężny pięściarz.

Wałujew chce wysłać dzieci do sal sportowych. "One pójdą tam chętnie, trzeba im tylko pomóc, zachęcić" - tłumaczy. Bo jak dzieci mają lubić sport, skoro na ekranach telewizorów widzą coś zupełnie innego?

"Jestem gotów przeznaczyć na zachwalanie sportu i rekreacji tyle czasu, ile będzie potrzeba" - deklaruje bokser.

>>>Wałujew: Nie dam rewanżu Holyfieldowi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj