Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetna gra Uli Radwańskiej w Hobart

12 stycznia 2009, 23:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To może być przełomowy sezon dla Urszuli Radwańskiej. 18-latka w świetnym stylu rozgrywa swój pierwszy turniej 2009 roku. Jeśli tak dalej pójdzie, lada chwila krakowianka (zajmująca 127. miejsce na światowej liście) przestanie funkcjonować w tenisowym świecie tylko jako młodsza siostra Agnieszki - pisze DZIENNIK.

Dziś rano Ula ma już za sobą mecz o ćwierćfinał turnieju WTA w Hobart z pulą 220 tysięcy dolarów, przeciwko Węgierce Melindzie Czink (100. miejsce w WTA). Wcześniej wygrała na Tasmanii cztery spotkania - kwalifikacje i pierwszą rundę turnieju głównego - eliminując dwie znacznie wyżej notowane zawodniczki. Mecz rozpoczynał się, kiedy w Polsce dochodziła pierwsza w nocy z niedzieli na poniedziałek. Początek nie był dobry, Ula dała się przełamać już w gemie otwarcia. Mimo zaciętej walki Polka traciła kolejne punkty. Po przegranym pierwszym secie mecz zrobił się bardziej wyrównany. Jedyne przełamanie, które zadecydowało o wyniku, udało się zdobyć właśnie Radwańskiej. Po dwóch godzinach wygrała 3:6, 7:6, 7:5.

" Myślę, że rywalka nie wytrzymała napięcia w drugim secie. Jestem bardzo szczęśliwa i naprawdę wykończon" - przyznała na konferencji prasowej Urszula, o której w Hobart mówi się już jak o czarnym koniu. Tym bardziej, że poza Woźniak z turniejem pożegnało się wczoraj więcej rozstawionych tenisistek: Anna Czakwetadze (nr. 3) i Agnes Szavay (nr. 5). Wcześniej przegrała także turniejowa dwójka, Patty Schnyder.

>>>Gdzie "Isia" nie może, tam Ulę pośle

I tu właśnie zaczyna się dla krakowianki problem. Jeśli pójdzie jej zbyt dobrze i zostanie na Tasmanii jeszcze kilka dni, nie zdąży do oddalonego o 600 km Melbourne na kwalifikacje Australian Open (rozpoczynają się w środę). "Patrząc na losowanie w Hobart, Na jej miejscu skoncentrowałbym się na tym celu i w ogóle nie myślał o Australina Open" - mówi DZIENNIKOWI Wojciech Fibak. "Co będzie, jeśli przeziębi się w samolocie albo w pierwszej rundzie trafi na świetną Australijkę i odpadnie? W Hobart jest zaaklimatyzowana, to może być jej pierwsze wielkie osiągnięcie w zawodowym turnieju".

Były najlepszy polski tenisista jest przekonany, że nawet jeśli Ula w Hobart nie wygra, o jej sukcesach usłyszymy jeszcze nie raz. - przewiduje Fibak.

Starsza z sióstr Radwańskich, Agnieszka, dziś nad ranem walczyła o ćwierćfinał turnieju w Sydney (pula nagród 600 tys. dol.). Miała szansę zrewanżować się Danieli Hantuchovej, która przed rokiem wyeliminowała ją w ćwierćfinale Australian Open. Słowaczka była wtedy wyżej w rankingu, dziś zajmuje w nim 21. miejsce. Agnieszka jest 10.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj