Perdo Horillo, który w sobotę spadł z 60-metrowej skarpy w okolicach San Pietro, jest w śpiączce. Kolarz grupy Rabobank przebywa w szpitalu Reunidos Bergamo.
Zobacz gdzie spadł kolarz
Jako pierwsi do Horrillo dotarli włoscy ratownicy górscy, którzy udzielili mu pierwszej pomocy. Kolarz doznał poważnych urazów klatki piersiowej, głowy oraz nóg. Musiał też zostać
natychmiast intubowany, doszło bowiem do przebicia płuca i wylewu krwi.
Organizatorzy Giro d'Italia ograniczyli do wymaganego minimum uroczystości związane z zakończniem ósmego etapu, który wygrał Białorusin Konstantin Sioutsoł. "Życie Horrillo nie jest zagrożone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl