Dziennik.pl logo

Atak hakerów na Polską Agencję Antydopingową. Wiadomo, kto za nim stoi

9 sierpnia 2024, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cyberbezpieczeństwo, hakerzy
Cyberbezpieczeństwo, hakerzy/shutterstock
Polka od dłuższego czasu jest obiektem ataków hybrydowych. Tym razem hakerzy na celownik wzięli Polską Agencję Antydopingową (POLADA). Sprawą zajęły się służby. Wiadomo, kto stoi za tym działaniem. 

Jak poinformowała POLADA, w wyniku ataku hakerskiego doszło do ujawnienia danych Agencji. W oświadczeniu Agencja przekazała, że sprawa jest przedmiotem śledztwa i szczegółowej analizy technicznej.

Minister zapewnia, że procedury zadziałały

Do ataku odniósł się wiceszef resortu cyfryzacji Paweł Olszewski, który zapewnił, że sprawą zajmują się właściwe organy.

Współpracujemy z właściwymi służbami, w tym z NASK-iem. Wszystkie osoby zainteresowane, których ten atak mógł dotyczyć, zostały poinformowane, więc wszelkie procedury zadziałały - zapewnił.

Korelacja czasowa nie jest przypadkowa i kierunek ataku, czyli wschodni, również nie jest przypadkowy. Wiemy, że przedstawicieli Federacji Rosyjskiej i Białorusi na igrzyskach olimpijskich nie ma - zaznaczył.

POLADA zabezpieczyła systemy

Olszewski przekazał, że resort na bieżąco współpracuje pomagając Polskiej Agencji Antydopingowej "wprowadzając odpowiednie zabezpieczania tak, aby sytuacja się nie powtórzyła".

Szef POLADA Michał Rynkowski nie chciał komentować sprawy, odsyłając do komunikatu Agencji.

Podkreślono w nim, że podjęte zostały niezbędne kroki w celu zabezpieczenia systemów i złożyła zawiadomienia do odpowiednich organów ścigania.

Jesteśmy w stałym kontakcie z Policją, CERT Polska, Urzędem Ochrony Danych Osobowych oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki - dodano.

Osoby, których dane opublikowano dostaną instrukcje

W komunikacie POLADA Zaznaczono też, że Agencja z największą troską podchodzi do bezpieczeństwa informacji i ochrony osób, których atak dotyczy.

Wszystkie osoby, których dane zostały opublikowane, są niezwłocznie informowane oraz otrzymują jasne instrukcje dotyczące dalszych działań - wskazano w komunikacie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii dla bystrzaków. Każdy powinien trafić 7/10. Mistrz zgarnie 100 procent »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj