Piłkarze Legii Warszawy przegrali w miniony weekend w Białymstoku z Jagiellonią 2:0. "Wicemistrzów Polski nawet porażka z ostatnim zespołem ekstraklasy nie jest w stanie wyprowadzić z szampańskiego nastroju" - pisze "Fakt".

Reklama

Bulawrówka przyłapala piłkarzy Legii w modnej warszawskiej restauracji sushi. Tam raczyli się kolorowymi trunkami i wykwintnymi potrawami. "Nie stronili tez od tańców w towarzystwie pięknych kobiet" - ralacjonuje "Fakt".

Niektórzy z piłkarzy Jana Urbana co jakiś czas wychodzili na zewnatrz zaczerpnąć świeżego powietrza. Impreza, która trwała do 5.00 rano, skończyła się awanturą z ludźmi, którzy mieli dość dobiegających z lokalu wrzasków.

"Nad ranem mieszkańcy sąsiedniej kamienicy zwrócili w końcu uwagę hałasującym piłkarzom, ale bezskutecznie. Na balkon najmocniej protestującego mężczyzny zaczęli rzucać wszystko, co mieli pod ręką, nawet kwiaty i ananasy wynoszone z knajpy. Widać gwiazdorów z Łazienkowskiej cisza nocna nie obowiązuje" - bulwersuje się "Fakt".

>>>Więcej na efakt.pl