Kolejną rywalką tenisistki z Krakowa, rozstawionej z numerem 12., będzie .
Było to spotkanie dwóch tenisistek, które . Polka często ma niską skuteczność pierwszego podania. Drugie ma dość pewne, ale piłka nie osiąga przy nim zawrotnych prędkości, co ułatwia rywalkom agresywny return.
Natomiast Dementiewa w ważnych meczach, albo w decydujących momentach pojedynków, e i pewnie dlatego wciąż czeka na pierwszy triumf w Wielkim Szlemie, choć dwukrotnie osiągała finał w tych turniejach, w 2004 roku: w Roland Garros i US Open.
Właśnie . Był on udany dla Radwańskiej, która po przełamaniu w drugim gemie objęła prowadzenie 2:0. Później jednak Rosjanka zaczęła jej odgrywać wysokie topspinowe piłki na linię główną. W ten sposób spychała ją daleko za kort, po czym .
Zmiana taktyki pozwoliła Dementiewej zdobyć dwa "breaki" i wygrać cztery kolejne gemy, . Później Polka przegrywała jeszcze 3:5, ale od tego momentu zaczęła grać bardziej ryzykownie i coraz częściej przejmowała inicjatywę w długich wymianach z głębi kortu. .
, rozpoczynając serię dwóch obustronnych przełamań, ale przerwała ją jako pierwsza w piątym gemie, dzięki czemu objęła prowadzenie 3:2. Rosjanka wyrównała na 3:3, ale z każdą minuta wyraźnie traciła siły i miała coraz większe problemy z dotrzymaniem kroku rywalce.
i popełniała mniej błędów, w wyniku czego była lepsza w trzech następnych gemach i zakończyła spotkanie po godzinie i 44 minutach przy pierwszym meczbolu. Zaraz po ostatniej piłce podbiegła do siedzącej na trybunach matki.
Rosjanka w piątek odnotowała , przy nieznacznie lepszym wyniku u przeciwniczki - 64 proc. Mistrzyni olimpijska ubiegłorocznych igrzysk w Pekinie wykorzystała każdą z czterech szans na przełamanie, natomiast Radwańska sześć z dziesięciu.
, w którym w poniedziałek awansowała z dwunastej na jedenastą pozycję. Był to piąty pojedynek tych tenisistek. W dotychczasowych starciach był remis 2:2 i po 1:1 w rozbiciu na kort ziemny i twardy. Dementiewa zatrzymała Polkę w jej debiucie w cyklu WTA Tour, pokonując ją w trzech setach w ćwierćfinale warszawskiego turnieju J&S Cup, a także w trzech wygrała w styczniu tego roku, w tej samej fazie w Sydney.
Natomiast . W drugim półfinale zagrają dwie Rosjanki Swietłana Kuzniecowa (nr 6.) i Nadieżda Pietrowa (13.). Pierwsza z nich pokonała w piątek rodaczkę Anastazję Pawliuczenkową 6:3, 6:3, a druga wygrała z Chinką Shuai Peng 6:7 (5-7), 6:3, 6:2.