Przygoda "Górala" Adamka, byłego mistrza świata w półciężkiej i junior ciężkiej, z kategorią ciężką rozpoczęła się przed trzema laty w Łodzi. W piątej rundzie znokautował i tym samym zakończył pięściarską karierę Andrzeja Gołoty. Później rywalizował tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie zamieszkał z rodziną. Do Europy wrócił rok temu na potyczkę o pas czempiona WBC z Witalijem Kliczką. Z Ukraińcem przegrał przed czasem i znów wyznaczył sobie dwuletni okres na ponowne dojście do walki o tytuł.

Reklama

Informacja o wyborze Walkera spotkała się z mieszanymi odczuciami kibiców i ekspertów bokserskich. Z tym zawodnikiem niedawno sparował uznawany za wielki talent Artur Szpilka. "Nie wiem, kto dobiera przeciwników Adamkowi, ale to jest zbyt łatwy rywal dla kogoś, kto chce znów boksować o mistrzostwo świata" - mówił w rozmowie z PAP 23-latek.

Adamek ripostował, że Amerykanin wcale nie jest złym wyborem, ma bardzo dobre warunki fizyczne (194 cm wzrostu, powyżej 110 kg wagi, duży zasięg ramion) i będzie bardzo niewygodny w ringu. Siła ciosu też może być po stronie Walkera, który jest tzw. naturalnym ciężkim, ale na mocniejszym uderzeniu kończą się jego plusy.

Zawodnik pochodzący z Gilowic na Żywiecczyźnie jest dużo szybszy, sprawniej porusza się między linami, jest lepszy pod względem techniki (w obronie obaj mają wiele do poprawienia) i taktyki. Polak wyraźnie uległ Kliczce, z innymi sobie radził, m.in. Michaelem Granetem, Chrisem Arreolą, Kevinem McBride'em czy ostatnio Eddiem Chambersem. Walker ma na koncie siedem porażek, np. z Kubratem Pulewem i Rusłanem Czagajewem.

Stawką sobotniej potyczki, która wyjątkowo rozpocznie się o godz. 17.00 w Prudential Center w Newark (przed północą czasu warszawskiego) będzie mało znaczący pas IBF Ameryki Północnej. Adamek od dawna zapowiada, że chce po zwycięstwie nad Walkerem, kolejną wygraną odnieść tuż przed Bożym Narodzeniem, zaś w 2013 roku ponownie otrzymać szansę boksowania o tytuł mistrza świata. Jego doradca, menedżer i przyjaciel Ziggi Rozalski dodaje, że interesująca byłaby walka z dwumetrowym Mariuszem Wachem.

Reklama

Droga do tego daleka, bowiem Wach musiałby za dwa miesiące pokonać w Hamburgu Władimira Kliczkę, młodszego ze słynnego ukraińskiego rodzeństwa.

Z kolei Walker (zawodowy bilans 39-7-1) mówi, że pokrzyżuje plany Adamkowi (46-2). W tym roku sparował nie tylko ze Szpilką, ale przede wszystkim z cenionym rosyjskim bokserem Aleksandrem Powietkinem. "Wierzę w moc mojego uderzenia, chcę wygrać przez nokaut" - powiedział 33-latek.