36-letni Ukrainiec w zawodowej karierze stoczył 61 walk, z których wygrał 58. Z kolei 32-letni Wach, który na profesjonalnych ringach walczył dotychczas 27 razy, jest niepokonany.

Reklama

Jeśli nie teraz, to kiedy będzie odpowiedni czas na walkę o mistrzostwo świata. Czuję się na siłach, a te 27 stoczonych walk pokazuje, że doświadczenie na ringu mam spore. Wszystkie pojedynki wygrałem, więc nie ma na co czekać - podkreślił polski bokser jeszcze przed wyjazdem do Niemiec, podczas ostatniego spotkania z dziennikarzami w Dzierżoniowie, gdzie przygotowywał się do walki.

Na początku swojej pięściarskiej kariery Wach pomagał innym bokserom w przygotowaniach do walki z braćmi Kliczko jako sparingpartner i jak przyznał, dzięki temu bardzo wiele się nauczył. Jeździłem do Niemiec i USA, sparowałem ze światową czołówką, wtedy wyczuwałem tych zawodników i ich styl. Skoro jestem dziś tutaj, to ten okres nie poszedł na marne - dodał.

Wach będzie czwartym Polakiem, który ma szansę na zdobycie zawodowego mistrzostwa świata w wadze ciężkiej. Według fachowców pochodzący z Krakowa pięściarz ma jednak minimalne szanse na zwycięstwo z Kliczką.

Każdy pięściarz ma słabości, Władimir Kliczko także. Ci, którzy wcześniej z nim walczyli, wiedzieli o tym, ale nie mogli znaleźć sposobu na wykorzystanie tych słabości. Ten, któremu się to uda, wygra. Wielu zawodników przegrywało już przed walką, bo nie byli pewni swego, a ja jestem pewien wszystkiego co mówię i robię w ringu - podkreślił.

Przez ostatnie dwa miesiące Wach trenował w Dzierżoniowie (Dolnośląskie), a wcześniej przez trzy miesiące ciężko pracował w Stanach Zjednoczonych i jak podkreślił, jest w życiowej formie.

Agresja będzie jednym z moich głównych atutów w tej walce. Muszę być pewny siebie, ale nie mogę nic robić na wariata i zostawić głowy w szatni. Wszystkie moje ruchy na ringu muszą być i będą przemyślane - zaznaczył.

W sobotę w hali O2 World w Hamburgu, która pomieści ok. 16 tys. widzów, oprócz Wacha, wystąpi także kilku innych polskich pięściarzy, m.in. były mistrz Europy kategorii półśredniej Rafał Jackiewicz, który spotka się z Brytyjczykiem Rickiem Goddingiem.