Polski bokser przegrał zdecydowani z Władimirem Kliczko. Mariusz Wach jednak nie dał się powalić na deski. Spodziewałem się po nim czegoś więcej. Pozostał mistrzem, jest najlepszy na świecie, lecz taki młokos jak ja wytrzymał 12 rund - podkreślił po walce nasz bokser.
Czego zabrakło Wachowi w walce z Kliczką? Jak przyznaje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" jednym z decydujących czynników była szybkość. A raczej jej brak. - mówi Wach.
Na przegranej Ukraińcem kariera Wacha jednak się nie kończy. Trudno się pogodzić z porażką, ale świat się na tym nie kończy. Przegrałem z najlepszym bokserem na świecie, a nie tacy kozacy jak ja ulegli mu przed czasem. Ja wytrwałem do końca i muszę odbudować pozycję w rankingach. Za rok, dwa czy trzy może znowu dostąpię zaszczytu walki o pasy - mówi "Przeglądowi Sportowemu" nasz pięściarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane
Zobacz
|