Artur Szpilka i Krzysztof Zimnoch jeszcze nie weszli do ringu, a już wymienili pierwsze ciosy. Na konferencji promującą galę Polsat Boxing Night pierwszy z nich uderzył głową rywala. Dla mnie jest leszczem, który nie wytrzymuje ciśnienia. Jeśli go rodzice nie potrafią wychować, to ja to zrobię - mówi Zimnoch.
Pojawiły się opinie, że "starcie" pięściarzy na konferencji prasowej było ustawione. Zimnoch temu zaprzecza i przyznaje, że sprowokował Szpilkę.
- ujawnił na antenie TVN24 kulisy bójki Zimnoch.
Władze Polskiego Związku Bokserskiego zapowiedziały nałożenie kar na pięściarzy. - mówi TVN24 Zimnoch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane