Tomasz Adamek liczył, że pokona Wiaczesława Głazkowa i będzie o krok bliżej do walki o mistrzowski pas z Władimirem Kliczką. Jednak polski bokser w walce wieczoru na gali w Sands Casino Resort w Bethlehem w Pensylwanii doznał porażki.
29-letni rywal Polaka po tym zwycięstwie będzie na drugim miejscu w rankingu IBF, za Bułgarem Kubratem Pulewem i w niedalekiej przyszłości może liczyć na walkę z mistrzem świata tej federacji, swym rodakiem Władimirem Kliczką. 38-letni Adamek może zaś nie dostać już szansy boksowania o pas mistrza świata w wadze ciężkiej.
Pojedynek w Bethlehem w stanie Pensylwania był dość wyrównany; Polak jeszcze w ostatnich sekundach starał się znokautować rywala. Z drugiej strony zwycięstwo 29-letniego Głazkowa było w pełni zasłużone: Adamek wyprowadził 761 ciosów, z których 161 doszło celu (21 proc.), podczas gdy Głazkow - 580/212 (36 proc.).
powiedział po walce polski pięściarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|