Polski bokser niedawno w jednym z programów telewizyjnych powiedział, że kobiety, które nie chcą wykonywać domowych obowiązków "trzeba lać". Po tych słowach Tomasza Adamka organizacje działające na rzecz praw kobiet domagały się przeprosin. Pięściarz teraz się tłumaczy i zapewnia, że nie bije swojej żony.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zawiadomił nawet policję, stwierdzając, że wypowiedź Adamka to "nawoływanie do bicia kobiet". Nigdy z żoną się nie biłem i nie będę się bił. Kochamy się - zapewnia na łamach "Super Expressu" 41-letni bokser.
Adamek 24 czerwca w Gdańsku na gali Polsat Boxing Night po raz kolejny zaprezentuje się w ringu. Jego przeciwnikiem będzie Nowozelandczyk Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane