Artur Szpilka jest na zakręcie swojej sportowej kariery. Niestety z jego zdrowiem też nie jest najlepiej. Jak sam przyznał pandemia koronawirusa "wpędziła" go w depresję.
Polski bokser nie najlepiej radzi sobie z obostrzeniami, które obowiązują w związku pandemią koronawirusa. - wyznał w rozmowie z portalem "interia.pl" 31-letni pięściarz.
Szpilka twierdzi, że najgorsze ma już za sobą. Mam nadzieję, że to już za mną i wierzę, że po deszczu zawsze wychodzi słońce. Teraz czekam, aż to słońce dla mnie znów zaświeci, ale też wiem, że nie stanie się to samo. Muszę na to pracować - powiedział bokser.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Interia
Zobacz
|