To pierwszy medal biało-czerwonych w stylu klasycznym na matach w stolicy Norwegii. Sahakjan ma w kolekcji już dwa brązowe medale czempionatu globu. Poprzedni zdobył w Budapeszcie w 2018 roku w kategorii 67 kg.

Reklama

W pierwszej rundzie arbiter podjął dyskusyjną decyzję o pasywności Sahakjana i zawodnik Cartusii powędrował do parteru, a jego rywal otrzymał punkt. Turek w parterze nie wykonał żadnej akcji natomiast ucieczką z tej sytuacji popisał się Sahakjan nie pozwalając rywalowi na powiększenie dorobku punktowego.

Druga odsłona to aktywność Sahakjana. Był aktywniejszy od rywala. Tym razem sędziowie przyznali parter reprezentantowi Polski widząc pasywność Arslana. Na tablicy pojawił się remis 1:1. Historia lubi się powtarzać i pod koniec drugiej rundy arbiter ponownie posłał Sahakjana do parteru. Jednakże zgodnie z przepisami, drugi parter nie jest premiowany punktem. Zapaśnik Cartusii wymknął się rywalowi i dowiózł wynik do końca, premiujący go brązem.

31-letni zapaśnik to także zdobywca srebrnego medalu mistrzostw Europy w Bukareszcie w 2019 roku w kategorii 67 kg.

Podopieczny trenera klubowego Bartłomieja Pryczkowskiego od 2016 roku reprezentuje Polskę. Poprzednio startował w barwach Armenii zdobywając dwa medale mistrzostw świata wojskowych; srebrny w 2013 roku oraz złoty w 2014.

Kiedy zabrzmiał gong kończący walkę miałem poczucie wielkiej ulgi. Taki jest stan każdego trenera kiedy czekanie na medal kończy się radością - powiedział indywidualny szkoleniowiec medalisty i trener kadry narodowej juniorów Eduard Barsegjan.

Przed Sahakjanem Polacy stawali w Oslo na podium dwukrotnie. Mistrzem świata został wolniak Magommedmurad Gadżijew (AKS Piotrków Trybunalski) w wadze 70 kg, natomiast brąz w kategorii 53 kg wywalczyła Katarzyna Krawczyk (Cement Gryf Chełm).

Mistrzostwa klasyków zakończą się 10 października.