Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragiczny finał "policzkowania". Artur "Waluś" Walczak nie żyje

26 listopada 2021, 12:00
[aktualizacja 26 listopada 2021, 12:08]
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Znicz
<p>znicz</p>/ShutterStock
Ponad miesiąc temu Artur "Waluś" Walczak został znokautowany na zawodach punchdown we Wrocławiu. W stanie krytycznym trafił do szpitala. Przez cały czas był utrzymywany w śpiączce, z której już się nie wybudzi. 46-latek zmarł.

22 października we wrocławskim klubie P1 "Walus" brał udział w gali punchdown, podczas której uczestnicy stają naprzeciwko siebie i uderzają się nawzajem otwartą dłonią w twarz. Dla Walczaka skończyło się to tragicznie. Po uderzeniu przez Dawida Zalewskiego doznał uszkodzenia mózgu. Jak się okazało doprowadziło ono do śmierci.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: PunchDown
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj