O tym, że Najman i Murański delikatnie mówiąc nie darzą się sympatią było wiadomo od dawna. Panowie praktycznie przy każdej nadarzającej się okazji nie szczędzili sobie wzajemnych obelg.
Najman rzucał w Murańskiego czym popadło
W sobotę od słów będą mogli przejść do czynów. Oby tylko wtedy nie zabrakło im "pary" i nie okazało się, że mocni są tylko w "gębie".
Podczas środowego programu nerwów nie opanował Najman. Był bokser znany z tego, że przegrywał ze wszystkimi i wszędzie wpadł w furię. Z jego strony w kierunku Murańskiego poleciały nie tylko wyzwiska.
44-latek rzucał w swojego najbliższego rywala wszystkim, co nawinęło się mu pod rękę. W powietrzu najpierw znalazły się plastikowe butelki, a potem stolik i kanapa.
Oby w sobotę Najman i Murański nie rozczarowali fanów
Najman przed bezpośrednim atakiem na Murańskiego powstrzymywali ochroniarze. Natomiast Murański widząc furię przeciwnika jeszcze bardziej go prowokował wydając z siebie bliżej nieokreślone dźwięki.
Po tym co zobaczyliśmy na nagraniu można się spodziewać, że przepełnieni testosteronem panowie w sobotę wydadzą prawdziwą ucztę dla fanów freak fightów. Jednak jak to często bywa w takich przypadkach równie dobrze wszystko może się skończyć po kilku sekundach 'nagłą kontuzją" jednego z panów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.