Paul zarobił dwa razy więcej od Tysona
Walka Tyson - Paul wzbudziła wielkie zainteresowanie. Transmisję z pojedynku obu panów można było obejrzeć na platformie "Netflix".
Tyson za samo wejście do ringu zainkasował 20 milionów dolarów. Gaża jego przeciwnika była dwukrotnie wyższa.
Młodość wygrała z doświadczeniem
Paul nie był faworytem w starciu z byłym mistrzem świata, ale jednak młodość wygrała w konfrontacji z doświadczeniem.
Youtuber po ostatnim gongu mógł się cieszyć nie tylko ze zwycięstwa nad Tysonem, ale również z fortuny, którą zarobił na pojedynku z nim.
Paul wie, w co zainwestuje
W jednym z programów Paul został zapytany, na co wyda zarobione na walce z Tysonem pieniądze. Zapewne je zainwestuje. Prawdę mówiąc, być może kupię jakąś nieruchomość, choć mam już wszystko, czego potrzebuję. Zarobiłem tam mnóstwo kasy. Najwięcej w całym moim życiu. Chciałbym kupić wielką posiadłość, ranczo, a potem sprzedać ją z zyskiem - zdradził Paul.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.