Dziennik Gazeta Prawana logo

Khelif odpowiedziała Trumpowi. Mistrzyni olimpijska nie da się zastraszyć prezydentowi USA

19 marca 2025, 18:27
[aktualizacja 20 marca 2025, 13:56]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Imane Khelif nie da się zastraszyć Donaldowi Trumpowi
Imane Khelif nie da się zastraszyć Donaldowi Trumpowi/shutterstock
Mistrzyni olimpijska z Paryża w boksie w kategorii 66 kg Algierka Imane Khelif oświadczyła, że "nie da się zastraszyć prezydentowi USA", gdyż nie jest osobą transpłciową i chce wystartować w igrzyskach olimpijskich w 2028 roku w Los Angeles.

Mistrzyni olimpijska odpowiedziała Trumpowi

25-letnia Khelif wygrała kobiecy turniej bokserski na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w kategorii 66 kg. W finale pokonała Chinkę Yang Liu jednogłośnie na punkty. Algierka oraz Yu Ting Lin z Tajwanu, która w pojedynku o złoty medal pokonała Julię Szeremetę w wadze 57 kg, w czasie paryskich igrzysk wzbudzały kontrowersje. Obie zostały zdyskwalifikowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu (IBA) w zeszłorocznych mistrzostwach świata, gdyż nie przeszły testów płci.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wydał rozporządzenie wykonawcze dotyczące polityki transpłciowej w Ameryce. Nie jestem osobą transpłciową, nie dotyczy mnie to i nie przeraża mnie to. Taka jest moja odpowiedź - powiedziała Khelif w wywiadzie dla brytyjskiej stacji telewizyjnej ITV News.

Trump oskarżył Khelif o to, że urodziła się mężczyzną

Na początku lutego 2025 Trump wydał rozporządzenie wykonawcze mające na celu uniemożliwienie sportowcom transseksualnym uczestnictwa w sportach kobiecych. Po oskarżeniu Khelif o to, że urodziła się mężczyzną i przeszła zmianę płci, ostrzegł, że "w Los Angeles w 2028 roku administracja nie będzie stać i patrzeć, jak mężczyźni pokonują prawdziwe kobiety sportsmenki".

imane-khelif-nie-da-sie-zastraszyc-donaldowi-trumpowi-38435806.jpg
Imane Khelif nie da się zastraszyć Donaldowi Trumpowi

Algierka zapytana o swoje cele sportowe przyznała, że oczywiście interesuje ją drugi złoty medal. W Ameryce, w Los Angeles - podkreśliła. Dodała, że będzie silniejsza niż w Paryżu. "Da o sobie znać doświadczenie, wiele się ostatnio nauczyłam. Myślę, że dawna Imane boksowała tylko na 50 procent swojego potencjału, dzisiejsza Imane Khelif jest o wiele bardziej zmotywowana i zdeterminowana".

MKOl dopuścił Yu Ting Lin i Imane Khelif do startu

Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) o dopuszczeniu zawodniczek do startu w Paryżu wywołała szeroki oddźwięk w środowisku sportowym. MKOl, który organizował turniej olimpijski w Paryżu, nie wziął pod uwagę stanowiska IBA. Przeprowadzone przez IBA testy płci nie były dla Yu Ting Lin i Imane Khelif pozytywne, dlatego nie otrzymały one zgody na start w Paryżu.

Decyzji tej nie uznał MKOl stwierdzając, że testy były bezprawne i pozbawione wiarygodności. Dopuścił obie zawodniczki do udziału w turnieju olimpijskim, a IBA została wykluczona przez MKOl z powodów związanych z finansami, etyką i zarządzaniem w organizacji, której przewodniczy Rosjanin Umar Kremlow powiązany z rosyjskimi oligarchami i Kremlem. Po bezpośrednim zarządzaniu wydarzeniami bokserskimi Tokio 2021 i Paryż 2024, MKOl we wrześniu 2024 udzielił "tymczasowego" uznania nowej międzynarodowej federacji World Boxing, utworzonej w 2023 roku, która przejmie władzę w Los Angeles.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj