Kije bilardowe są dozwolone
Radość ze zwycięstwa rozwiała się na lotnisku dzięki surowym kontrolerom. Od ponad 20 lat podróżuję po świecie z rękawicami bokserskimi, które moje podopieczne mają zawsze w bagażu podręcznym, aby nie zaginęły, i nigdy taki przypadek się nie wydarzył - powiedziała trenerka bokserki Anne Tjoendal na antenie kanału telewizji NRK.
Wyjaśniła, że po przestudiowaniu norweskich przepisów dotyczących bagażu podręcznego pod kątem sprzętu sportowego okazało się, że dozwolone są m.in. kije bilardowe, wędki z haczykami, kijki do nordic walking z ostrym zakończeniem, a nawet strzałki dart. Rozumiem, że zakazane są harpuny, kije golfowe i baseballowe, ponieważ mogą być niebezpieczne, ale rękawice bokserskie to przecież sprzęt ochronny - podkreśliła.
Zawodniczka i trenerka zostały przeproszone
Na antenie stacji zadała też otwarte pytanie Avinor, firmie operatorowi norweskich lotnisk: "czy pasażer lub personel samolotu w dramatycznej sytuacji wolałby być uderzony pięścią czy rękawicą bokserską? Odpowiedź jest chyba prosta”. Avinor po wyemitowaniu reportażu przeprosił, zapowiedział dokładne zbadanie swoich przepisów i zapewnił, że jak najszybciej odkupi zniszczone rękawice i dostarczy kurierem zawodniczce.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.