Tego już dość. Timo Glock nie chciał być dłużej testowym kierowcą BMW Sauber i postanowił odejść z niemieckiej drużyny. Długo nie czekał na propozycję nowej pracy. Team Toyoty zatrudnił 25-letniego Niemca, który od przyszłego sezonu będzie już się ścigał dla japońskich szefów.
Drugim kierowcą Toyoty będzie Włoch Jarno Trulli. Oznacza to tyle, że dotychczasowy lider drużyny Ralf Schumacher straci pracę. Niemiec zarabiał 19 milionów dolarów rocznie, ale na torze spisywał się marnie. Dlatego start za tydzień w Grand Prix Brazylii będzie ostatnim w Formule 1 dla brata słynnego mistrza świata Michaela.
W miejsce Ralfa Japończycy zatrudnią Timo Glock. Niemiec rozstanie się z drużyną Roberta Kubicy i przejdzie do ekipy z kraju kwitnącej wiśni. Tam zarobi dwa miliony dolarów ze sezon startów.
Pozostaje tylko jedna niewiadoma - kto zastąpi Glocka w BMW Sauber? Ostatnio z niemieckim pożegnał się także Sebastian Vettel. W tej sytuacji w drużynie zostało tylko dwóch kierowców - nasz Robert i Nick Heidfeld.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|