Obradujący w poniedziałek w Paryżu Międzynarodowy Trybunał Odwoławczy FIA uznał odwołanie złożone przez team Renault i pozwolił zespołowi na start w Grand Prix Europy. Decyzję wykluczenia zmieniono na 50 tysięcy dolarów grzywny. To oznacza, że na torze w Walencji na pewno zobaczymy Fernando Alonso.
Apelacja dotyczyła decyzji sędziów podjętej tuż po zakończeniu Grand Prix Węgier. Za niedopilnowanie procedur bezpieczeństwa podczas pit stopu Fernando Alonso, co zakończyło się zgubieniem koła przez samochód Hiszpana, zadecydowano o wykluczeniu całego zespołu z kolejnego wyścigu.
>>>Renault wykluczony z kolejnego Grand Prix
Zapewne swój wpływ na ostatecznie rozstrzygnięcie apelacji miały także głosy z Hiszpanii - przedstawiciele tamtejszej federacji samochodowej oraz organizatorzy wyścigu w Walencji gorąco protestowali przeciwko wykluczeniu idola miejscowej publiczności z zawodów o Grand Prix Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl