Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy. Tak wygląda codzienne życie Roberta Kubicy, kiedy akurat się nie ściga. Dziś wpadł na dwie godziny do Poznania. Odwiedził fabrykę firmy produkującej ogumienie. Spotkał się z załogą i promował akcję "Pomyśl, zanim usiądziesz za kierownicą".
Najpierw nasz jedynak w Formule 1 spotkał się z dziennikarzami. Pytali go głównie o wyścigi. Kubica powiedział, że liczy na dobre miejsce w Grand Prix Kanady. "Specyfika tego toru nam odpowiada, bo większe szanse mają bolidy z małym przednim spojlerem, takie jak nasz" - powiedział kierowca BMW.
Potem Kubica zwiedził fabrykę opon i spotkał się z pracownikami. "Ważne, żeby opony były dobre. Wtedy mogą uratować życie, szczególnie na polskich drogach" - przekonywał Kubica. Kierowca BMW Sauber pozował do zdjęć, rozdawał autografy i przybijał piątki z fanami. Po dwóch godzinach opuścił Poznań i udał się do centrali teamu w Szwajcarii.
Robert już niedługo wróci na tor. Kolejny wyścig odbędzie się 10 czerwca w Kanadzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|