Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołowczyc o wypadku Kubicy: To był horror

13 października 2007, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Horror. Tak ocenił makabryczny wypadek Roberta Kubicy znany kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc. "Oglądałem wyścig na żywo i aż złapałem się za głowę. Jak wszyscy w Polsce - przeżyłem wielki wstrząs i horror" - powiedział dziennikowi.pl.

Krzysztof Hołowczyc całą noc myślał o kierowcy BMW Sauber. "Byłem zszokowany wypadkiem, ale na szczęście potem zaczęły napływać dobre wiadomości. Może to zabrzmi absurdalnie, ale cieszę się, że Robert ma tylko skręconą nogę" - powiedział dziennikowi.pl.

Hołowczyc sam miał groźny wypadek podczas ostatniego etapu tegorocznego Rajdu Dakar i wie, co to znaczy się rozbić. "Ból i siniaki wychodzą dopiero po dwóch, trzech dniach. Ale to tylko urazy fizyczne. One są nieważne. Najważniejsza jest psychika. A tą Robert zawsze miał bardzo mocną. Przecież pierwsza rzecz, o którą spytał, to było, czy wystartuje w najbliższym wyścigu" - przyznał "Hołek".

Kierowca Orlen Teamu wie, dlaczego tak się dzieje. "Miałem kilka wypadków i wiem, że ryzyko jest wkalkulowane w nasz zawód. Dlatego mamy trochę niższe poczucie ryzyka niż kierowcy jadący po drogach. Nie mam wątpliwości, że Robert szybko wróci na tor" - tłumaczył Krzysztof Hołowczyc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj