Robert Kubica nawet po straszliwym wypadku nie ma wiele czasu na odpoczynek. W środę poleciał z kanadyjskiego Montrealu do amerykańskiego Indianapolis, gdzie w niedzielę odbędzie się Grand Prix Formuły 1. Polak liczy na występ, dlatego przechodzi różne zabiegi. Najwięcej czasu spędza na masażach u fizjoterapeuty.
To wszystko ma sprawić, żeby Robert Kubica wystąpił w niedzielnym wyścigu na torze w Indianapolis. Sam kierowca liczy, że pojedzie, ale decyzja należy do kolegium lekarskiego Światowej Federacji Samochodowej (FIA).
Dziś przed godziną 22.00 polskiego czasu Robert Kubica będzie już po teście "5 sekund". Jeżeli w tym czasie wydostanie się z bolidu, to lekarze pozwolą mu wystartować w Grand Prix USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl