Sebastian Vettel raczej nie będzie zagrożeniem dla Roberta Kubicy. Zastępujący Polaka młody kierowca był ósmy w Grand Prix USA. Kubica miał lepszy debiut. Był siódmy w Grand Prix Węgier, ale został zdyskwalifikowany za zbyt lekki bolid.
W Indianapolis mechanicy BMW Sauber zadbali o to, żeby bolid Vettela nie był za lekki. Młody Niemiec wystartował z 7. pozycji, ale na pierwszym zakręcie trochę zaspał, został wypchnięty z toru i spadł na 11. miejsce. Potem stopniowo awansował.
Pomógł mu w tym... kolega z BMW, Nick Heidfeld, który na na 56. okrążeniu miał awarię i musiał się wycofać. Za dwa tygodnie, podczas Grand Prix Francji na torze Magny Cours, za kółkiem BMW usiądzie już Robert Kubica.
Ale Vettel i tak już przeszedł do historii. Został najmłodszym kierowcą, który zdobył punkt w wyścigu F1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|