To miała być super maszyna, a na razie jest bubel. W bolidzie mistrza świata Formuły 1 z 2008 roku Brytyjczyka Lewisa Hamiltona psuje się prawie wszystko. Kierowca po ostatnich przed inauguracją sezonu testach na torze Catalunya pod Barceloną jest bardzo zawiedziony.
Hamilton miał w środę problemy techniczne - wyciek z systemu hydraulicznego i awarię układu wydechowego. Przejechał tylko 57 okrążeń toru, gdy z każdy pozostałych kierowców ponad sto.
"Samochodem, którym aktualnie dysponujemy, nie można będzie walczyć o mistrzostwo świata" - przyznał Hamilton. Dodał jednak, że inżynierowie zespołu non-stop pracują nad modernizacją bolidu i jeżeli wszystkie sugestie kierowców zostaną uwzględnione, to być może McLaren będzie lepszy.
"Kończymy prace nad nowymi elementami technicznymi bolidu. Pierwszy sprawdzian odbędzie się podczas Grand Prix Australii. Mam nadzieję, że tam zbyt wiele nie stracimy do czołówki" - ocenił Hamilton, który w środę w Barcelonie miał czwarty czas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|