Dziennik Gazeta Prawana logo

To cud, że Jules Bianchi nie zginął na miejscu. Makabryczne wideo z wypadku kierowcy F1

6 października 2014, 21:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tragiczny wypadek na torze Formuły 1. Jules Bianchi roztrzaskał się o dźwig
Tragiczny wypadek na torze Formuły 1. Jules Bianchi roztrzaskał się o dźwig/PAP/EPA
Jules Bianchi walczy w szpitalu o życie. Kierowca podczas Grand Prix Japonii wypadł z toru i uderzył w dźwig. Dziś w sieci pojawiło się wideo z tego makabrycznego wypadku. To cud, że Francuz nie zginął na miejscu.

Na filmie dokładnie widać jak bolid kierowcy teamu Marussia roztrzaskuje się o dźwig. Bianchi doznał poważnych obrażeń głowy. Jeszcze w niedzielę przeszedł operację. Cały czas przebywa na oddziale intensywnej trapi. Niestety według informacji stacji Sky Sports stan zdrowia 25-latka nadal jest krytyczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj