Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwycięstwo Hampela na inaugurację indywidualnych mistrzostw Europy na żużlu

30 czerwca 2017, 22:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jarosław Hampel (kask czerwony), Nicolai Klindt (niebieski), Kacper Gomólski (biały), Mateusz Szczepaniak (żółty) podczas jednego z biegów pierwszej rundy indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu
Jarosław Hampel (kask czerwony), Nicolai Klindt (niebieski), Kacper Gomólski (biały), Mateusz Szczepaniak (żółty) podczas jednego z biegów pierwszej rundy indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu/PAP
Jarosław Hampel zwyciężył w pierwszym turnieju tegorocznego cyklu indywidualnych mistrzostw Europy na żużlu. W finale na toruńskiej Motoarenie pokonał Czecha Vaclava Milika, Łotysza Andrieja Lebiediewa i Przemysława Pawlickiego.

Świetnie zawody na toruńskiej Motoarenie rozpoczął Hampel, który od organizatorów cyklu SEC otrzymał dziką kartę na zawody w grodzie Kopernika. Swoje pierwsze dwa starty wygrał i wraz Czechem Vaclavem Milikiem był liderem klasyfikacji, z kompletem 6 punktów. Dopiero w trzecim starcie, po słabszym wyjściu spod taśmy i błędzie w drugim łuku, stracił punkty przyjeżdżając na końcu stawki. Po trzech seriach startów prowadzili Milik i Łotysz Andriej Lebiediew z ośmioma punktami, a za nimi trzech biało-czerwonych - Przemysław Pawlicki, Hampel i Krzysztof Kasprzak.

Z biegu na bieg stawka się wyrównywała. Przed ostatnią serią startów pomiędzy pierwszym a szóstym zawodnikiem w klasyfikacji różnica wynosiła tylko dwa punkty. Prowadził nadal Milik – 10 pkt, za nim byli Hampel i Lebiediew - po 9. Szansę na udział w barażu lub bezpośredni awans do finału spośród biało-czerwonych mieli jeszcze Kasprzak i Pawlicki. Wykorzystał ją ten ostatni. Zwyciężając w biegu 19. zapewnił sobie bezpośredni awans do finału, mimo że tyle samo punktów – po 10 - mieli Milik, Lebiediew i Jonsson. Ta trójka oraz uzupełniający stawkę, najlepszy spośród żużlowców z dziewięcioma punktami Rosjanin Grigorij Łaguta walczyła w barażu.

Po wyjściu spod taśmy Milik zamknął Lebiediewa i wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał do końca. Obaj awansowali do walki o wygraną w Toruniu. Najlepiej spod taśmy z drugiego pola wystartował popularny „Mały”, a o zwycięstwo walczył z nim Milik. Reprezentant Polski nie dał jednak za wygraną i linię mety minął na czele, triumfując w turnieju w grodzie Kopernika. Trzeci był Lebiediew, a czwarty Pawlicki.

Kolejne zawody 15 lipca w niemieckim Gustrow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj