Dziennik Gazeta Prawana logo

Przełom w sprawie pieniędzy od Zondacrypto. Piesiewicz z dumą ogłasza

dzisiaj, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przełom w sprawie pieniędzy od Zondacrypto. Piesiewicz z dumą ogłasza
Przełom w sprawie pieniędzy od Zondacrypto. Piesiewicz z dumą ogłasza/East News
Polscy sportowcy na zimowych igrzyskach olimpijskich swoimi wynikami zapracowali nagrody i premie. Po wybuchu afery Zondacrypto musieli jednak czekać na obiecane pieniądze. Prezes PKOl, Radosław Piesiewicz na konferencji prasowej zapewnił, że zaległości finansowe zostały już uregulowane.

Spora część nagród i premii dla polskich olimpijczyków miała pochodzić od Zondacrypto. Jednak po wybuchu afery zawiązanej giełdą kryptowalut, która była jednym ze sponsorów PKOl na konta sportowców nie wpłynęły obiecane pieniądze.

Piesiewicz wywiązał się z obietnicy

Olimpijczycy czuli się poszkodowani i oszukani. Na Piesiewicza spadła fala krytyki. Prezes PKOl dla uspokojenia atmosfery zobowiązał się, że ureguluje wszystkie zobowiązania wobec sportowców.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej Piesiewicz poinformował, że nie rzucał słów na wiatr. Zrobiliśmy to, wypełniliśmy wszystkie nasze zobowiązania. Pieniądze wynikające ze zobowiązań Zondacrypto, dzięki prywatnym sponsorom, dzisiaj rano zostały przelane na konta naszych sportowców i trenerów. Przypomnę, że odbyło się to bez udziału spółek Skarbu Państwa, bez pomocy państwa - poinformował szef PKOl.

Prezes PKOl nie wspomniał o Tomasiaku

Piesiewicz na koniec swojego krótkiego wystąpienia podziękował kilku osobom. W tym gronie jednak nie wspomniał o trzykrotnym medaliście olimpijskim, Kacprze Tomasiaku, którego mama w ostatnim czasie krytycznie wypowiadała się na temat prezesa PKOl.

Nasi sportowcy zawsze byli dla mnie najważniejsi. I tu chciałem bardzo serdecznie podziękować Władkowi, Pawłowi Wąskowi i dwóm trenerom, bo rozmowy z nimi i ich zrozumienie było niesamowite. Dziękuję im za to, że wytrzymali. Uwierzyli, że znajdę sponsorów, którzy pokryją te nagrody. Jestem z tego bardzo dumny - podkreślił Piesiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj