Po meczu Nice 1. Ligi Żużla pomiędzy Speed Car Motor Lublin a Orłem Łódź na stadionie znaleziono... szpilki. Prawdopodobnie zostawiła je jedna z fanek. Władze miejscowego klubu za pomocą mediów społecznościowych szukają "Kopciuszka".
Rywalizacja ekip z Lublina i Łodzi była bardzo emocjonująca. Po czternastu wyścigach był remis 42:42. W decydującym biegu, tuż po starcie defekt motocykla wyeliminował dobrze jeżdżącego dotąd Roberta Lamberta, a na czele stawki uplasowali się zawodnicy Orła prowadząc przez dwa okrążenia. Znakomicie jednak zaatakował Andreas Jonsson wygrywając tę rywalizację i ratując drużynie remis w meczu z jednym z pierwszoligowych faworytów.
Sytuacja na torze musiała zaabsorbować uwagę jednej z fanek, bo kobieta zostawiła na trybunach... szpilki. Zgubą zaopiekowali się pracownicy klubu. Teraz czekają aż właścicielka zgłosi się po swoje buty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane