Stelmet Falubaz Zielona Góra - Get Well Toruń 53:37.

Stelmet Falubaz Zielona Góra: Nicki Pedersen 14 (3,3,3,2,3), Patryk Dudek 11 (1,3,3,2,2), Martin Vaculik 11 (2,3,2,1,3), Piotr Protasiewicz 9 (3,0,1,3,2), Michael Jepsen Jensen 4 (2,1,0,1), Mateusz Tonder 3 (3,0,0), Norbert Krakowiak 1 (w,1,0).

Get Well Toruń: Niels Kristian Iversen 14 (2,2,3,3,3,1), Jason Doyle 10 (3,2,2,2,1,0), Chris Holder 5 (1,2,2,0), Igor Kopeć-Sobczyński 3 (2,0), Norbert Kościuch 2 (0,1,1,0), Jack Holder 2 (0,1,1), Maksymilian Bogdanowicz 1 (1,w,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał w 7. biegu Patryk Dudek - 61.31 s. Sędzia: Paweł Słupski. Widzów ok. 14 tys.

Inauguracja ekstraligi nie przyniosła spodziewanych emocji. W meczu zespołów, które ubiegłorocznych rozgrywek nie mogły uznać za udane, pewne zwycięstwo odniósł Falubaz. W drużynie z Zielonej Góry świetnie zaprezentowali się pozyskani przed sezonem Duńczyk Nicki Pedersen i Słowak Martin Vaculik. Pierwszy z nich zdobył 14 punktów, a drugi - 11. Nie zawiedli też Patryk Dudek - 11 pkt i Piotr Protasiewicz - 9.

W zespole z Torunia, osłabionym brakiem kontuzjowanego Rune Holty, w pierwszoplanowej roli wystąpił Duńczyk Niels Kristian Iversen, który wygrał trzy wyścigi i zdobył 14 punktów. O cztery mniej wywalczył były mistrz świata Australijczyk Jason Doyle.

Gospodarze szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie i kontrolowali przebieg meczu. W sumie aż 10 wyścigów kończyło się remisem, a gościom nie udało się odnieść żadnego zespołowego zwycięstwa. Falubaz przypieczętował sukces w wyścigach nominowanych, które wygrał po 5:1. Dzięki temu gospodarze zwyciężyli różnicą aż 16 punktów, co daje im realne nadzieje na punkt bonusowy w rundzie rewanżowej.

forBET Włókniarz Częstochowa - truly.work Stal Gorzów 47:43

forBET Włókniarz Częstochowa: Leon Madsen 14 (3,3,3,2,3), Fredrik Lindgren 10 (3,2,3,2,0), Matej Zagar 9 (2,2,3,1,1), Paweł Przedpełski 5 (0,2,1,2,0), Adrian Miedziński 3 (0,1,1,1), Jakub Miśkowiak 3 (3,0,0), Michał Gruchalski 3 (2,1,u).

truly.work Stal Gorzów: Anders Thomsen 13 (1,3,2,3,3,1), Bartosz Zmarzlik 13 (3,1,2,3,2,2), Szymon Woźniak 6 (1,3,2,0), Krzysztof Kasprzak 4 (2,0,1,1,-), Rafał Karczmarz 4 (1,0,0,3), Peter Kildemand 3 (2,1,0,0,-), Mateusz Bartkowiak 0 (0,0,-).

Najlepszy czas dnia 63,27 s uzyskał Fredrik Lindgren w trzecim wyścigu. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów ok. 15 tys.

Włókniarz odniósł zasłużone zwycięstwo nad Stalą Gorzów, ale sukces gospodarzom zapewnił dopiero ostatni wyścig.

Przed biegami nominowanymi gospodarze prowadzili 43:35 i w 14. biegu trener Stali Stanisław Chomski skorzystał z podwójnej rezerwy taktycznej, Anders Thomsen i Bartosz Zmarzlik pokonali Mateja Zagara i Pawła Przedpełskiego.

W ostatnim biegu Thomsen i Zmarzlik musieli jeszcze wygrać z Leonem Madsenem i Fredrikiem Lindgrenem, a gorzowianie wywieźliby z Częstochowy cenny remis. Lindgrena udało się pokonać, ale Madsen był na mecie pierwszy, co oznaczało zwycięstwo Włókniarza.

Tylko Madsen w całym meczu zaprezentował równą, wysoką formę i tylko raz był na mecie drugi za Zmarzlikiem. Pozostali zawodnicy lepsze wyścigi przeplatali słabszymi występami i przegrywali z niżej notowanymi rywalami. Np. wicemistrz świata Zmarzlik przegrał z Przedpełskim, a Lindgren, drugi wicemistrz świata, z Rafałem Karczmarzem.

Z kolei Karczmarz w biegu juniorów uległ debiutującemu w ekstralidze Jakubowi Miśkowiakowi. W drużynie gości z dobrej strony zaprezentował się Thomsen, a poniżej oczekiwań pojechali Krzysztof Kasprzak i Peter Kildemand. W drużynie gospodarzy poza Madsenem nieźle spisywali się Lindgren oraz Zagar, a nieco zawiódł kibiców Adrian Miedziński.