Dziennik Gazeta Prawana logo

Szefowie McLarena znowu faworyzują Hamiltona

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Szefowie McLarena robią wszystko, żeby ich pupil Lewis Hamilton został mistrzem świata. Na najbliższy ostatni wyścig w sezonie - Grand Prix Brazylii - dadzą jego największemu rywalowi Fernando Alonso słabszy bolid.

Wynaleźli taki przepis, że skoro Hamilton nie ukończył Grand Prix Chin, to może mieć nowy silnik. Fernando Alonso, który dojechał do mety w Szanghaju, będzie musiał korzystać z tego samego silnika. Dziennikarze niemieckiej gazety TZ wyliczyli, że różnica w mocy może dochodzić do 10 koni mechanicznych. To niewiele, ale zawsze się przyda.

Hamilton jest liderem klasyfikacji generalnej kierowców. Ma 4 punkty przewagi. W niedzielnym Grand Prix Brazylii (godz. 18.00 polskiego czasu) wystarczy, że dojedzie do mety przed Alonso i zostanie mistrzem świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj