Dziennik Gazeta Prawana logo

Pod rozpędzony bolid wpadł pies

11 maja 2008, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Do tragicznej sytuacji doszło rano na torze, po którym jeżdżą w Turcji kierowcy Formuły 1. Podczas wyścigu Grand Prix 2 - drugiej serii wyścigowej po Formule 1 - na asfalt, pod nadjeżdżające z zawrotną prędkością bolidy, wskoczyły dwa psy. Jednemu udało się ujść z życiem.

Drugi już tyle szczęścia nie miał. Najpierw minął go jeden bolid, kierowca drugiego - Bruno Senna, brat słynnego Ayrtona - nie zdołał już jednak nic zrobić i potrącił psa przednią oponą. Na tym transmisja telewizyjna się urwała.

Senna natychmiast zjechał do garażu. Prawa część przedniego zawieszenia jego pojazdu była calkowicie zniszczona. Na oponie, jak donosi dziennikarz "Gazety Wyborczej", widać było sierść psa. Kierowca zakończył wyścig, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, który musiał prawdopodobnie usunąć zwłoki przejechanego zwierzaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj