Szybkość to główny problem zespołu Polaka. Widać to w statystykach z wyścigu na Istanbul Park. Nasz kierowca przegrywa nawet ze średniej klasy kierowcami w równie średnich bolidach. Jeśli BMW Sauber szybko czegoś nie wymyśli, to na zwycięstwo Roberta Kubicy w Formule 1 będziemy musieli jeszcze poczekać.
Podczas GP Turcji w ostatnią niedzielę w punkcie pomiaru prędkości Kubica maksymalnie jechał 316,1 km na godz., czyli wolniej nie tylko od kierowców z czołówki (Massa, Rakkonen, Hamilton), ale także od Nico Rosberga (Williams), Timo Glocka i Jarno Trullego (obaj Toyota) - pisze "Gazeta Wyborcza".
Jeśli chodzi o maksymalne prędkości w każdym z trzech sektorów toru Istanbul Park, to Polak był dziewiąty, dwunasty i ósmy. Heidfeld w każdym sektorze był jeszcze słabszy.
Jeśli szefowie teamu BMW Sauber chcą, by ich kierowcy wygrywali wyścigi, muszą jak najszybciej udoskonalić swoje bolidy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|